Say gra Beethovena

Kultura? Nie słodzę.

Jak (i czy) muzykują Polacy. Rozmowa z Mateuszem Migutem

Chłopecki o młodym Albanie

Skrzypkowie marnotrawni, czyli jak altówka wróciła do łask

Jutrzenka skrzypka – rozmowa z Januszem Wawrowskim

Język muzyczny Lutosławskiego

Penderecki pod palcami chuligana

„Superformuła” jako równanie na wszechświat

Z Francji Ludwika XIV

Magdalena Białecka Magdalena Białecka

Muzycy Le Poème Harmonique występowali na festiwalu Misteria Paschalia w Krakowie w latach 2007 – 2009. Przy tej okazji nawiązali z nimi kontakt muzycy z Capelli Cracoviensis. Współpraca zaowocowała nagraniem dla jedynej wytwórni, dla której nagrywa Le Poème Harmonique – Alpha. Wytwórnia ta specjalizuje się w wydawaniu muzyki dawnej wykonywanej na instrumentach historycznych. Jeden z jej projektów to nagrania na żywo w La Chapelle Royale du Château de Versailles. 

Na omawianej płycie znalazły się „Te Deum” Marca-Antoine’a Charpentiera oraz „Te Deum” Jeana-Baptiste’a Lully’ego. Za życia podobno bardzo ze sobą rywalizowali. To do Charpentiera zwrócił się Molier, kiedy tylko zakończył swą operowo-baletową współpracę z Lully’m. Fakty z życia kompozytorów i ich wypowiedzi zdają się jednak przeczyć koncepcji o ich wzajemnej rywalizacji.

Czy mogliby zresztą rywalizować ze sobą kompozytorzy tak silnie zjednoczeni wspólnym celem, by uświetniać muzyką dwór króla Francji? Każdy z nich napisał własne „Te Deum” w podzięce za cudowne ozdrowienie Ludwika XIV. Prawykonanie było dla Lully’ego szczególnie pechowe. Dyrygując tym utworem, kompozytor uderzył się batutą (laską do dyrygowania) w nogę – wdała się gangrena, rana okazała się śmiertelna.

Le Poème Harmonique zaproponowało bardzo przekonującą wersję tych dwóch tych dzieł. Orkiestra jest barwna, dynamiczna. Lekkie, szybkie fragmenty instrumentalne są pełne barokowej energii. Jednocześnie udaje się orkiestrze ukazać w pełni liryzm, który tkwi w tych utworach – dzięki temu, że muzycy podkreślają dysonanse, „dopieszczają” długie nuty. Wobec kunsztu orkiestry śpiewacy schodzą na drugi plan, jednak również zasługują na docenienie. Mimo, że nie jest to może zespół barokowy, dobrze sobie radzi z tym wcale niełatwym wyzwaniem wykonywania muzyki francuskiej, która nawet znawcom baroku nastręcza wiele trudności interpretacyjnych. Francuski barok korzysta z unikatowego języka muzycznego, rządzącego się własnymi prawami, wymaga od wykonawcy atencji i przygotowania, jak również pewnej dozy indywidualizmu.

Magdalena Białecka

Na zdjęciu: La Chapelle Royale w Wersalu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.