Say gra Beethovena

Kultura? Nie słodzę.

Jak (i czy) muzykują Polacy. Rozmowa z Mateuszem Migutem

Chłopecki o młodym Albanie

Skrzypkowie marnotrawni, czyli jak altówka wróciła do łask

Jutrzenka skrzypka – rozmowa z Januszem Wawrowskim

Język muzyczny Lutosławskiego

Penderecki pod palcami chuligana

„Superformuła” jako równanie na wszechświat

Wszystko czego (jeszcze) nie wiesz na temat Ogrodów Muzycznych

Dominika Kowalska Dominika Kowalska

 

W czwartek, po ostatnim w tym roku spotkaniu Dziecięcych Ogrodów Muzycznych spotkałam się z panią Barbarą Pietkiewicz – szalenie sympatyczną współzałożycielką fundacji Ogrody Muzyczne. Dowiedziałam się co nieco o jego kulisach oraz o tym, jak będzie wyglądał kolejny festiwal.

 

Dominika Kowalska:  festiwal Ogrody Muzyczne dobiega końca. Następne Ogrody muzyczne będą latem przyszłego roku?

 

Barbara Pietkiewicz : Organizujemy też zimową edycję Ogrodów, ale zimowe Ogrody robimy dla dzieci, w czasie ich ferii. Spotkania zimowe odbywają się w różnych domach kultury, natomiast latem w namiocie festiwalowym.

 

Widziałam że dziś na Dziecięcych Ogrodach sala byłą pełna. To sukces samego festiwalu, ale też rodziców. Duże brawa dla nich za świadomość, jak to wpływa na rozwój dziecka.

 

Bardzo cieszymy się z tak dużego odbioru. Przychodzą całe szkoły ale też osoby prywatne ze swoimi dziećmi. To jest niezwykle ważne, żeby zarażać muzyką już od dziecka, bo człowiek dorosły który nigdy nie spotkał się z muzyką za młodu, potem się tej muzyki trochę boi. Boi się że się wygłupi, zachowa niestosownie. Zdarzają się przecież osoby które klaszczą pomiędzy częściami koncertu, czego nie powinny robić. 

Na naszych spotkaniach muzyka jest dla dzieci przystępna, na przykład cykl  półgodzinnych, oper animowanych produkcji BBC. Dziecko się nie przemęczy a najsłynniejsze melodie przyswoi. W tym roku pokazywaliśmy animowane 4 min filmiki o muzycznej rodzince Symfollies, z muzyką wykonywaną na scenie przez kwintet fortepianowy Romantica (były to specjalne aranżacje dzieł muzycznych największych kompozytorów, jak Beethoven, Mozart, Czajkowski, Chopin i in.), dzieci były zapatrzone i zasłuchane, wołały czasem: „jaka piękna muzyka”, brały udział w konkursach, poznawały instrumenty, dzieła muzyczne.

 

Spotkania dla dzieci są tematyczne?

 

Ostatniej zimy prezentowaliśmy  opery, teraz mamy Symfollies, była też dwuczęściowa historia życia i twórczości Fryderyka Chopina i historia tańca w 2-ch odcinkach z fragmentami tańców na ekranie i wykonywanych nas scenie (naszej własnej realizacji) a także filmy muzyczne, jak Piotruś i wilk S. Prokofiewa, Dziecko i czary- M. Ravela.  Jeszcze nie wiem co pokażemy w trakcie ferii zimowych, oczekujemy na nowe propozycje filmowe, pojawiają się one na ogół późną jesienią. Może powtórzymy jakiś ciekawy program sprzed 6 lat, dzieci rosną więc nie ma opcji że zobaczą coś powtórnie. Niestety muzyczna oferta dla maluchów jest dosyć uboga, Telewizja Polska, która kiedyś produkowała nawet Akademię Muzyczną dla dzieci, już od dawna tych produkcji zaniechała, sami więc także stajemy się swoistymi producentami takich pokazów. 

 

Natomiast letni festiwal Ogrody Muzyczne ma zawsze określony temat.

 

Tak, skupiamy się wokół twórczości kraju, który obejmuje 1 lipca (kiedy rozpoczyna się festiwal) prezydencję u Unii Europejskiej. Były już ogrody poświęcone Austrii, był to rok Mozarta, więc nasze ogrody obracały się wokół jego twórczości. Były ogrody belgijskie, ogrody chopinowskie, skandynawskie. Często zresztą rozszerzamy repertuar, wychodzimy poza ustalony temat. W tym roku jest Cypr – państwo ze względu na swoją historię zróżnicowane kulturowo, miejsce na Ziemi gdzie na metr kwadratowy przypada chyba najwięcej zabytków z różnych epok. Dana ambasada zaprasza zawsze swoich gości, innych ambasadorów i otwarcie naszego Festiwalu staje się swoistym świętem dla tego kraju. 

 

 

W przyszłym roku prezydencję obejmuje Litwa.  

 

Niestety produkcja litewskiej TV nie jest nam znana, wizyta w Wilnie będzie chyba konieczna.  Wiemy  natomiast, ze na Litwie istnieją świetne chóry, chętnie je  zaprosimy. Pewnie też poszerzymy repertuar o Irlandię, która kończy prezydencję w UE 1 lipca. W przyszłym roku będę  też chciała pokazać sylwetkę Jana Kiepury, czy nawet filmy z jego udziałem, był jednym z największych śpiewaków operowych. Zagrał też w dużej ilości filmów wraz ze swoją żoną Marthą Eggerth. To bardzo ciekawa postać którą na pewno warto bliżej poznać. Jak na tamte czasy był swoistym „celebrytą”, śpiewał na balkonach, na ulicy, był bardzo otwarty na ludzi. Ale mało jakoś mówimy o polskich śpiewakach, których mieliśmy zresztą wielu, będziemy to  nadrabiać.

 

 

Jak długo trwają przygotowania do festiwalu który trwa miesiąc?

Jesteśmy zorganizowani tak, że dzielimy się zadaniami. Zygmunt Krauze zajmuje się koncertami muzyki „na żywo”, Ryszard Kubiak jest generalnym dyrektorem i zajmuje się administracją i organizacją Festiwalu. Ja się zajmuję tym, co dzieje się na ekranie. Jeżdżę na np. na Festiwal Złota Praga (odbywa się w październiku), gdzie prezentowane są produkcje ostatniego roku, w styczniu na MIDEM w Cannes, przybywa kolejny pakiet nowych programów, do tego dochodzą  propozycje nowych programów, przesyłane do nas bezpośrednio od producentów, jesteśmy więc „czujni” od Festiwalu do Festiwalu.

 

 

Namiot jest bardzo okazały.

Tak, teraz mamy duży ekran, piękny namiot. Chociaż na początku był to mały ekran z zadaszeniem i kilka stolików. W dużym namiocie położyliśmy wykładzinę aby wyciszyć przestrzeń, dodaliśmy trochę zieleni. Zamek namówił nas na sprzedaż biletów, aby niezainteresowane osoby nie przechodziły tamtędy, bo to rozprasza pozostałą publiczność. Teraz jest jak w operze (śmiech).

 

Czy Ogrody zyskały sobie jakąś specyficzną publiczność? Stałych bywalców?

 

Tak, mało tego że przychodzą co roku, to jeszcze ta publiczność która pokochała nasz festiwal, stworzyła Stowarzyszenie Przyjaciół Ogrodów Muzycznych. W tym roku, z własnej inicjatywy, każdemu kto występował na scenie przedstawiciele Stowarzyszenia wręczali kwiaty. Członków tego Stowarzyszenia jest teraz około 250. 

 

Armia Ogrodów Muzycznych!

 

(śmiech) Także bardzo nas to cieszy.11 lat temu, na początku istnienia festiwalu, bałam się że przyjdzie 10 osób i będzie  klapa! Pokazywaliśmy tylko 10 oper, jednak przychodziło do nas ponad 100 osób. Co roku tej publiczności przybywa, teraz mamy około 800 osób. A na Fiesta del Tango nie było już nawet dodatkowych krzeseł! Miałam też wiele maili z zagranicy, pytania o program w czasie, gdy osoby będą w Warszawie. Festiwal staje się więc popularny także za granicą.

 
 Barbara Pietkiewicz – Założycielka Fundacji Ogrody Muzyczne, producentka telewizyjna, scenarzystka,  dziennikarka, promotorka baletu
 
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.