Say gra Beethovena

Kultura? Nie słodzę.

Jak (i czy) muzykują Polacy. Rozmowa z Mateuszem Migutem

Chłopecki o młodym Albanie

Skrzypkowie marnotrawni, czyli jak altówka wróciła do łask

Jutrzenka skrzypka – rozmowa z Januszem Wawrowskim

Język muzyczny Lutosławskiego

Penderecki pod palcami chuligana

„Superformuła” jako równanie na wszechświat

Wspomnienie o śp. Victorii Annie Jankowskiej

asd asd

Victoria Anna Jankowska, fot. M. Moćko

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rok 2012 przyniósł tragiczną wiadomość o śmierci Moniki Markiewicz, młodej skrzypaczki, która została zamordowana na wybrzeżu jednej z meksykańskich wysp. Koncertowała wraz z orkiestrą na statku, któregoś dnia zeszła na ląd…i już nie wróciła. 

Tymczasem rok później swoje wielkie marzenie o zagraniu recitalu kameralnego w Meksyku zrealizowała inna młoda artystka, studentka Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina –harfistka Victoria Anna Jankowska. Koncert odbył się pod patronatem Ambasady Rzeczpospolitej Polskiej w ramach obchodów Roku Witolda Lutosławskiego. Victorii towarzyszył wówczas flecista, Mariusz Moćko. Miesiąc po wydarzeniu doszło do tragedii – budynku filharmonii w Jeleniej Górze zostały zamordowane dwie osoby – jedną z nich była Victoria.

Wspomina Mariusz Moćko: Dziękuję Ci za to, ze byłaś, że śmiałaś się, że płakałaś, że trzęsłaś się ze strachu przed koncertem wraz ze mną, że dawaliśmy sobie wspólną energię, by podzielić się z innymi swoimi emocjami. Dziękuję Ci, że się sprzeczaliśmy, że dochodziliśmy do porozumienia; dziękuję za szczerość, pomoc, pomysły, za dobre słowo, za wspólną motywację i wiarę, że się uda! Dziękuję za możliwość spełnienia naszego największego marzenia – które zrealizowaliśmy z pełnym sukcesem. Byłaś jedyna w swoim rodzaju, i zawsze służyłaś pomocną dłonią nie tylko mnie, ale i wielu..” 

Kondolencje złożyły na pogrzebie koleżanki Victorii z warszawskiego Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina, w którym Victoria miała zagrać w czerwcu 2013 dyplom studiów magisterskich:

„Kochana Victorio – dla nas wszystkich byłaś wyjątkowa… Wybitna, wszechstronnie uzdolniona, obdarzona wieloma talentami. Twoją największą pasją życiową była muzyka, a w szczególności harfa. Uwielbiałaś grać w orkiestrze 

i zarazem spełniałaś się w swoich ukochanych duetach, grając na harfie ze śpiewem lub z fletem. 

Byłaś perfekcyjna i elegancka pod każdym względem. Spełniałaś swoje największe marzenia, czego przykładem był wyjazd do Meksyku. Wróciłaś taka szczęśliwa, przepełniona energią i z wielkimi planami na przyszłość.

Nie ominęłaś żadnej okazji, aby swoją grą uszczęśliwiać wszystkich, którzy pragnęli obcować z Twoją cudowną muzyką.

Taką Cię zapamiętamy – wyjątkową, wszechstronnie uzdolnioną, do końca aktywnie koncertującą, dającą ludziom radość.  Na zawsze młodą i piękną…”

Nieoficjalnie wiadomo, że już pojawiły się pierwsze plany zorganizowania w Warszawie festiwalu harfowego poświęconego pamięci tragicznie zmarłej Victorii Jankowskiej, a także powołania fundacji jej imienia.

Maja Baczyńska

 

Na zdjęciu: Victoria Anna Jankowska i Mariusz Moćko, archiwum prywatne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.