Say gra Beethovena

Kultura? Nie słodzę.

Jak (i czy) muzykują Polacy. Rozmowa z Mateuszem Migutem

Chłopecki o młodym Albanie

Skrzypkowie marnotrawni, czyli jak altówka wróciła do łask

Jutrzenka skrzypka – rozmowa z Januszem Wawrowskim

Język muzyczny Lutosławskiego

Penderecki pod palcami chuligana

„Superformuła” jako równanie na wszechświat

Witold i jego historia, czyli Geschichte

Magdalena Białecka Magdalena Białecka

 

Owym ewenementem w programie Warszawskiej Jesieni była Geschichte (Historia) Gombrowicza w opracowaniu Galina Stoeva, którą muzycznie zajął się Oscar Strasnoy. Lekka forma operetki, która została nadana niedokończonemu dramatowi Gombrowicza, znakomicie łączy się z charakterem jego twórczości. 

Akcja utworu rozgrywa się w domu rodzinnym Gombrowicza. Główny bohater – Witold – nie znajduje porozumienia ze swoimi rodzicami, braćmi i siostrą, którzy nie rozumiejąc jego odkrywczego, świeżego, niezaangażowanego spojrzenia na świat, szykanują go, straszą, wyśmiewają, molestują seksualnie, więżą, tłamszą… Lecz mimo ich usilnych starań, by zrobić z niego „normalnego” młodego człowieka, Witold nie zmienia się ani trochę.

Osobowość siedemnastoletniego Witolda jest iście gombrowiczowska. Pełen sprzeczności, zawieszony między powagą a ironią, którą jego rodzina uważa za przejaw niedojrzałości, twardo broni własnego zdania, nawet w kwestiach tak pozornie błahych jak chodzenie boso… Jednak nawet ta kwestia, przewijająca się przez cały utwór, ma głębokie znaczenie. Przede wszystkim należy przypomnieć, że zwracanie uwagi na szczegóły, zwłaszcza związane z ludzką anatomią, to cecha charakterystyczna twórczości Gombrowicza. Następnie warto zastanowić się nad symboliką buta… W tradycji europejskiej – którą Gombrowicz wyśmiewał jak wszystko inne! – obuwie wyrasta do rangi symbolu. Rycerz nie mógł polec bez butów, dlatego nie zdejmował ich nawet na czas snu. Po obuwiu można było oszacować stan majątkowy spotkanej osoby. Zdejmując buty i tym samym narażając się na ośmieszenie, Witold zrywa z konwencją.

Witold w sensie mentalnym nie należy do społeczeństwa. Egzystuje gdzieś na jego peryferiach, spoglądając nań z dystansu. Jednocześnie jest od niego zależny, co przejawia się w jego relacjach z rodziną. Krewni nie tylko nakładają nań liczne ograniczenia. Oprócz tego wpływają na jego psychikę, doprowadzając go do stanu frustracji.

Geschichte Strasnoya została przedstawiona w formie na pół zinscenizowanego koncertu w sali kameralnej Filharmonii Narodowej. Domowemu życiu Gombrowiczów, zaprzątniętych sprawami szkolnymi i urzędowymi, towarzyszy czarno-biała sceneria i kostiumy. Te ostatnie ożywiły się kolorystycznie dopiero wtedy, gdy akcja przeniosła się na dwór cesarski.

Geschichte przeznaczoną na skład a capella, mistrzowsko i z humorem wykonali niemieccy Neue Vocalsolisten (siedmioro śpiewaków, od sopranu koloraturowego przez kontratenor po bas). Słabością kompozycji były za to fragmenty nagrane i odtwarzane podczas utworu.

Pomijając elektronikę, uważam kompozycję Strasnoya za przejrzystą, napisaną zwięźle i sprawnie – czyli tak, jak powinna być napisana operetka. Jednocześnie godne odnotowania są bardzo ciekawe warstwy harmoniczna i melodyczna. Szczególnie pomysłowe jest np. przeplatanie partii śpiewanych Witolda z mówionymi. Jako że główny bohater jest kontratenorem, otrzymujemy w ten sposób wyrazistą ilustrację balansowania Witolda na granicy dojrzałości i niedojrzałości.

Magdalena Białecka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.