Say gra Beethovena

Kultura? Nie słodzę.

Jak (i czy) muzykują Polacy. Rozmowa z Mateuszem Migutem

Chłopecki o młodym Albanie

Skrzypkowie marnotrawni, czyli jak altówka wróciła do łask

Jutrzenka skrzypka – rozmowa z Januszem Wawrowskim

Język muzyczny Lutosławskiego

Penderecki pod palcami chuligana

„Superformuła” jako równanie na wszechświat

Paweł Szymański

Qudsja Zaher – skazana na pamięć

Ta opera nie daje nadziei, a eschatologiczne pytania i wartości z nią związane, głęboko zakorzenione w naszej kulturze, tracą znaczenie. I jak ten utwór może nie denerwować, skoro życie, trud, a przede wszystkim cierpienie są pozbawione w nim sensu i co w wysmakowany, acz dobitny sposób przekazuje muzyka i inscenizacja opery.

Olga Pasiecznik o „Qudsji Zaher”

– Gdy dostałam partyturę, wiedziałam, że Paweł nie zmieni w niej ani jednego dźwięku. Za długo nosił to w sobie. Szymański to kompozytor, który wierzy w siłę swojej muzyki i za to bardzo go cenię – mówi śpiewaczka Olga Pasiecznik, odtwórczyni tytułowej roli w operze Qudsja Zaher.

Operowy debiut Szymańskiego

Qudsja Zaher jest operą szczególną, gdyż nawiązuje do trudnego wymiaru ludzkiej egzystencji, którą jest śmierć.

Qudsja Zaher – opera Pawła Szymańskiego

Woda, symbol życia, tu przeistacza się w symbol śmierci Magdalena Białecka o operze Pawła Szymańskiego.

Pięciu kompozytorów, czworo wykonawców, dwa instrumenty

Muszę przyznać, że Filharmonia Narodowa zrobiła entuzjastom muzyki współczesnej nieoczekiwany prezent. Wtorkowy wieczór zapisał się bowiem w mojej pamięci jako uczta bogata i sycąca, ale jednocześnie esencjonalna i skromna w doborze składników.

Penderecki i Szymański na początek

Inaugurowanie sezonu artystycznego utworami współczesnych polskich twórców staje się w Filharmonii Narodowej tradycją – Magdalena Białecka o pierwszym koncercie w Filharmonii Narodowej po wakacyjnej przerwie.