Say gra Beethovena

Kultura? Nie słodzę.

Jak (i czy) muzykują Polacy. Rozmowa z Mateuszem Migutem

Chłopecki o młodym Albanie

Skrzypkowie marnotrawni, czyli jak altówka wróciła do łask

Jutrzenka skrzypka – rozmowa z Januszem Wawrowskim

Język muzyczny Lutosławskiego

Penderecki pod palcami chuligana

„Superformuła” jako równanie na wszechświat

Robert Kamyk: Pasja i rywalizacja, czyli o muzyce w telewizji

asd asd

Już samo słowo debata – w przypadku rozmowy o muzyce w telewizji – brzmi dość odstraszająco. Nie dość że rozmowa ma dotyczyć trudnej bądź co bądź dziedziny, to jeszcze zaproszeni goście będą się prawdopodobnie „wymądrzać”, kto wie więcej i kto zna lepiej terminologię muzyczną. Po prostu porażka. Pamiętam naszą pierwszą debatę w TVP Kultura o popularności na świecie muzyki Karola Szymanowskiego. To miała być ciekawa dyskusja, która zainteresuje muzyką Szymanowskiego tych, którzy mało znają jego twórczość. W efekcie, mimo że mieliśmy naprawdę świetnych gości, skończyło się na tym, że debatę oglądało się jak spotkanie kilku osób, którzy mądrze rozmawiają, w mało komu znanym  języku.      

Czy to znaczy, że o muzyce nie można rozmawiać tak, żeby widzowi „szczęka opadła”?  Otóż można, ale jest to bardzo trudne. Żeby taka dyskusja była interesująca, musi pojawić się wśród zaproszonych gości spór, np. o to, do jakiego stopnia można uwspółcześniać inscenizacje operowe. Jeśli w takim spotkaniu wzięłyby udział cztery osoby, z których dwie byłyby za swobodną wizją reżyserską libretta operowego, a dwie broniłyby bardziej tradycyjnych inscenizacji, to mogłoby to być interesujące dla widza. W debacie musi być jakieś prowokacyjne pytanie, które jest rozwijane w trakcie programu przez prowadzącego.  Najlepiej, jeśli temat  odnosi się do aktualnych wydarzeń i jest  obecny także w innych mediach. Najchętniej oglądane debaty telewizyjne mają także odniesienia społeczne. Takim nośnym tematem jest edukacja muzyczna, a właściwie stan umuzykalnienia Polaków. Ten temat porusza obecnie wiele ważnych kwestii, o które można się spierać. Wychodzi na to, że debata muzyczna w telewizji nie może dotykać wielu interesujących dla melomanów zagadnień, tylko dlatego że telewizja wymaga od nas dużo większej uniwersalności tematycznej, niż miałoby to miejsce np. w ramach internetowego forum dyskusyjnego. Niestety, trudno sobie wyobrazić poważną dyskusję o muzyce dawnej, nawet w takim kanale jak TVP Kultura. Nie jest jednak wykluczony inny rodzaj programu, w którym mówiłoby się o muzyce dawnej. Musiałby to być jednak program edukacyjny, którego gospodarzem byłby ktoś, kto tak mówi o muzyce, jakby opowiadał  np. o podróży swego życia. Po prostu tu musi być wielka miłość, która udzieli się oglądającemu. Do tego stopnia, że  następnego dnia pójdzie do sklepu, żeby kupić płytę z muzyką dawną.  Mówiąc o muzyce czy o innym gatunku sztuki, trzeba robić to z wielką pasją, zaangażowaniem, a przy tym trzeba mówić w sposób prosty i bardzo bezpośredni. Widzowie najbardziej ufają tym, którzy mają dużą wiedzą i naprawdę kochają to, o czym mówią. Jednym z najwspanialszych popularyzatorów muzyki był Leonard Bernstein. Dzięki bardzo naturalnemu i spontanicznemu opowiadaniu o muzyce, zachęcił on do obcowania z nią tysiące ludzi na całym świecie.

 Muzyce poważnej bardzo potrzebne są prawdziwe osobowości medialne i to także ci, którzy zajmują się np. rockiem, popem czy jazzem, a klasyki słuchają z zamiłowania. To oni mogą się o tej muzyce wypowiedzieć  tak, że trafi to do tych, którzy z rezerwą odnoszą się do wszystkich symfonii, sonat itp. Znana wokalistka soulowa Alicia Keys, w wywiadzie dla tygodnika „Gala”, tak kiedyś opisała muzykę kilku wybitnych kompozytorów: „Kocham muzykę Chopina! Moim zdaniem, nie ma drugiego kompozytora, którego muzyka byłaby równie namiętna, żarliwa, pełna pasji… Jest kilku kompozytorów, których muzyka zawsze zaskakuje mnie głębią: Chopin to pierwszy z nich, ale także Beethoven i Eric Satie. Oni zawarli w swojej muzyce duszę! Możemy się zastanowić, czym jest – tak naprawdę – muzyka soul. Moim zdaniem, jest to muzyka, w której artysta otwiera się całkowicie i daje z siebie wszystko. To znaczy, odsłania swoją duszę. Soul pochodzi z głębi serca i jest absolutnie szczery, czasami do bólu”.  Nie zapomnę jak pięknie wypowiadała się kiedyś o muzyce Witolda Lutosławskiego Anna Maria Jopek. Było to szczere, emocjonalne i docierające do każdego. 

Jedną z osób, która pomogła muzyce poważnej dotrzeć do nowych odbiorców, jest Nigel Kennedy. To on udowodnił, że muzyka poważna nie musi kojarzyć się z nadęta miną, sztywnym strojem i sztucznymi konwenansami. Nie od razu Nigel Kennedy przyjął swobodną postawę na muzycznej scenie. Na początku także on był przyzwyczajony do pewnych wymuszonych zachowań związanych z wykonywaniem muzyki klasycznej. Spotkał jednak menadżera, który pomógł mu wyzwolić jego prawdziwą osobowość i zrzucić z siebie sztywny pancerz klasycznego skrzypka. Być może wielu młodych artystów czeka na taką podpowiedź. Przecież muzyka, którą wykonują, nie jest niczym świętym. Jest po prostu napisana przez znakomitych kompozytorów.  Cóż w tym złego, żeby wykonywać np. kaprys Paganiniego z punkowa fryzurą? Takich właśnie osobowości potrzebuje telewizja. Taką osobowością jest na przykład polski pianista Piotr Anderszewski. Znakomicie gra, ma dobrą prezencję i do tego w interesujący sposób mówi o muzyce. Z jego udziałem powstało wiele interesujących programów telewizyjnych, nadawanych w wielu krajach.

Telewizja kocha widowiska, rywalizacje, emocje i nawet bardzo klasyczne z założenia imprezy mogą stać się dla widza pasjonujące. Takim przykładem mogą być  transmisje z ostatniego Konkursu Chopinowskiego. To może niewyobrażalne, ale cały Konkurs transmitowany był w TVP Kultura. W sumie 130 godzin!!!. Udało się tylko dlatego, że potraktowaliśmy tę imprezę jakby to były mistrzostwa świata w grze na fortepianie. W przerwach pomiędzy występami uczestników, nasi komentatorzy w studiu odnosili się do gry pianistów, jakby komentowali bramki podczas meczu piłki nożnej. Nasza kamera cały czas obserwowała z bliska emocje, które towarzyszyły młodym muzykom. Internauci tak się wciągnęli w transmisję, że komentowali na forum niemal każdą minutę gry uczestników, a przy tym polemizowali z opiniami ekspertów.   

Pasja i prawdziwe emocje zawsze powinny nam towarzyszyć, gdy chcemy mówić o muzyce. Szczególnie, gdy dotyczy to telewizji. Tylko wtedy możemy nią zainteresować koleżankę czy kolegę, którzy przez przypadek, między serialem a X-Factorem, natrafią na nasz program.  

 

Robert Kamyk – muzykolog, dziennikarz. Z Telewizją Polską związany od 1997 roku (kieruje Redakcją Muzyczną TVP Kultura). Przygotowywał dla TVP Kultura transmisje i retransmisje przebiegu całego Konkursu Chopinowskiego (2005, 2010) oraz Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. H. Wieniawskiego w Poznaniu (2006), uroczystego koncertu w 200. rocznicę urodzin F. Chopina, gali rozdania nagród „Gwarancje Kultury”. Jest autorem projektu promującego młode talenty muzyczne – „Młody Muzyk Roku”. Od 2006 r. jest wiceprzewodniczącym Biura Muzyki i Tańca EBU (Europejskiej Unii Nadawców). Bierze udział w pracach jury renomowanych festiwali telewizyjnych: 2007 – europejskie eliminacje EMMY Awards, 2008 – Rose d’Or Festival (Lucerna).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.