Say gra Beethovena

Kultura? Nie słodzę.

Jak (i czy) muzykują Polacy. Rozmowa z Mateuszem Migutem

Chłopecki o młodym Albanie

Skrzypkowie marnotrawni, czyli jak altówka wróciła do łask

Jutrzenka skrzypka – rozmowa z Januszem Wawrowskim

Język muzyczny Lutosławskiego

Penderecki pod palcami chuligana

„Superformuła” jako równanie na wszechświat

Warszawska Jesień: Przestrzeń pomiędzy

Magdalena Białecka Magdalena Białecka

Zatarcie różnicy między tym, co rzeczywiste, a tym, co należy już do sfery wyobraźni, snów, omamów. Próba uchwycenia tej pół-rzeczywistości, odnalezienia się w delikatnej materii pogranicza… Oto, czym był dla mnie sobotni koncert w Studiu Koncertowym Polskiego Radia. 

Wystąpili muzycy Ensemble Experimental oraz reżyserzy dźwięku ze studia eksperymentalnego SWR w Stuttgarcie. Zestawiono ze sobą pięć utworów opartych na tożsamym założeniu: we wszystkich przypadkach instrumenty akustyczne współpracują z live electronics (w kompozycji Chai Czernowin – z nagraniem), wtapiając się w nie tak silnie, że różnice między dźwiękiem powstającym bezpośrednio na scenie a nagranym czy wygenerowanym zaczynają się zacierać. W ten sposób kompozytorzy zmuszają nas do wkroczenia w rzeczywistość pogranicza. Nawet jeśli buntujemy się przed tym, chcemy oddzielić w naszej świadomości byt od pół-bytu, od bytu wtórnego, musimy zaakceptować ich totalne zespolenie, aby móc poruszać się swobodnie w tkance tej szczególnej muzyki.

Największe wrażenie wywarły na mnie kompozycje Luigiego Nono. W A Pierre. Dell’azzurro silenzio, inquietum (1985) Nono balansował na pograniczu dźwięku i ciszy. Utwór ten został napisany na bardzo rzadko wykorzystywane jako solowe, a jeszcze rzadziej łączone w duet instrumenty: flet kontrabasowy i klarnet kontrabasowy. Warszawska Jesień zaproponowała więc kolejny po – zagranej na inaugracji Uwerturze Pittsburskiej Pendereckiego – przykład sonorystycznego wykorzystania instrumentów dętych.

Drugi zaprezentowany na koncercie Warszawskiej Jesieni utwór Lugiego Nono – Guai ai gelidi mostri – to efekt współpracy kompozytora z filozofem Massimo Cacciarim – autorem libretta. Obaj inspirowali się ponoć twórczością Emilia Vedovy, choć wydźwięk kompozycji jest wyraźnie postnietzscheański. Ciekawe w tym kontekście zdaje się nadużywanie interwału czystej kwinty – która przenosi nas gdzieś w przeszłość – w zestawieniu z krzyczącymi dysonansami. Ważne dla wymowy utworu jest również kontrastowanie ciemnej barwy kontraltów, tuby, altówki, wiolonczeli i kontrabasu z wysokimi, nieprzyjemnymi w odbiorze dźwiękami klarnetu i fletu.

Markowi Andre wystarczyła jedynie wiolonczela i trochę elektroniki, żeby stworzyć ciekawą, niebanalną kompozycję. Podobnie jak Nono Andre w swoim utworze …hoc… (2005-06) zdawał się badać przestrzeń między brzmieniem i ciszy. Nie tylko dzięki elektronice, ale też różnym sposobom artykulacji i amplifikacji wydobył z wiolonczeli taką wielość barw, że momentami kusiło, by powiedzieć „moja wiolonczela to moja orkiestra”.

Utwór Chai Czernowin również prezentował brzmienie tylko jednego akustycznego instrumentu – fletu basowego. Niestety, w konfrontacji z Nono i Andre kompozycja dużo straciła. Mankamentem utworu było też zastosowanie nagrania, mniej wygodnego dla muzyka zabiegu niż live electronics.

Jamilia Jazylbekowa w utworze S.O.G. (2012) zaproponowała odmienną od powszechnie przyjętej koncepcję muzycznego czasu. Wertykalna struktura muzyki jest tu obserwowana z takim samym zaciekawieniem jak jej linearna logika. Zbliżenie do muzyków, zainteresowanie samym procesem powstawania dźwięku również cechuje tę kompozycję. Jeśli chodzi o czysto muzyczną percepcję utworu, miałam wrażenie, jakby Jazylbekowa chciała zdobyć koncentrację słuchacza atmosferą nieco magiczną, niezwykłą. Nie był to chyba najlepszy pomysł, bo zacierała się przez to idea utworu.

 

Magdalena Białecka

Recenzja koncertu 55. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Współczesnej Warszawska Jesień, Studio koncertowe Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego, 22 IX 2012r., godz. 19.30.

 

Jedna odpowiedź do “Warszawska Jesień: Przestrzeń pomiędzy”

  1. W. pisze:

    Dogłębne i trafne spostrzeżenia ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.