Say gra Beethovena

Kultura? Nie słodzę.

Jak (i czy) muzykują Polacy. Rozmowa z Mateuszem Migutem

Chłopecki o młodym Albanie

Skrzypkowie marnotrawni, czyli jak altówka wróciła do łask

Jutrzenka skrzypka – rozmowa z Januszem Wawrowskim

Język muzyczny Lutosławskiego

Penderecki pod palcami chuligana

„Superformuła” jako równanie na wszechświat

Muzyczna ścieżka życia, czyli magnetyzm baroku

asd asd

„Jeżeli muzykę potraktujemy jak język, to nuty staną się słowami, frazy pełnymi zdaniami, a koncert będzie wtedy piękną opowieścią” – powiedział Davide Monti, członek zespołu Arparla po występie w Siedlcach. Zdanie to z powodzeniem mogłoby się stać encyklopedyczną definicją muzyki.    

Muzyka towarzyszy ludziom od zawsze. Rodzi się z potrzeby serca i razem z nią dokonuje cudów. Potrafi wywrzeć na nas tak ogromne wrażenie, że spijamy dźwięki ze strun niczym z ust poetów. Jest jak najlepszy przyjaciel – opowiada nam to, co potrzebujemy usłyszeć, milczy gdy tego oczekujemy i rozśmiesza gdy z oczu płyną łzy. I tylko jedno odróżnia ją od człowieka. Na ludziach możemy się zawieść, a na muzyce nie.

Na przestrzeni wieków powstało bardzo wiele różnych gatunków muzycznych. Niektóre zostały zapomniane, a inne przyjęły się. W każdej epoce pojawiały się nowe inspiracje, instrumenty i nowa moda. Dzięki temu kultura muzyczna jest tak bogata i różnorodna. Jednak wśród całego tego misz-maszu ciężko jest, zwłaszcza młodym ludziom, znaleźć coś dla siebie. Popkultura oferuje mnóstwo rodzajów i gatunków muzyki, jednak rzadko zdarzają się wśród nich prawdziwe perły. Przez ostatnie dwa miesiące w województwie mazowieckim kształcono poszukiwaczy pereł w ramach cyklu koncertów Mazovii Goes Baroque. Ideą tego festiwalu jest przybliżanie, zwłaszcza młodym ludziom, muzyki minionych epok. Mimo tego, iż koncerty muzyki klasycznej nie są popularne w dzisiejszych czasach, to festiwal ten odniósł duży sukces. Podczas występów nikomu nawet by do głowy nie przyszło, by sprawdzać godzinę czy pisać smsy! Wszyscy pochłonięci byli opowieścią snutą przez instrumenty. Duet Arparla oczarował nas delikatnością harfy i porywającymi dźwiękami skrzypiec. Małżeństwo to pokazało nam muzykę taką jaka jest – czarująco łagodną lecz zarazem stanowczą, ale i czasem kapryśną. Zupełnie odmiennie zaprezentowali się Marcin Masecki i Tomasz Pokrzywiński. Po tym co zobaczyłam i usłyszałam podczas ich występu, zrozumiałam że nic nie krzywdzi bardziej niż określenie muzyki klasycznej, mianem poważnej. Ci dwaj młodzi artyści pokazali jak w łatwy sposób zmienić koncert we wspaniałe widowisko, bawiąc się muzyką.    

I tu pojawia się pytanie dlaczego, mimo lekceważenia przez ludzi historii i dorobku muzycznego przodków, koncerty takie zrozumie każdy bez względu na wiek, płeć, pochodzenie i posiadaną wiedzę? Odpowiedź jest prosta. Fenomenem, zwłaszcza barokowych utworów jest jasność przekazu. Nie musimy zastanawiać się nad tym, co kompozytor chciał nam opowiedzieć, ponieważ to wyobraźnia jest kluczem do zrozumienia całości. To dzięki niej, muzyk staje się starym bajarzem opowiadającym dawne historie, widownia zwykłymi zjadaczami chleba, a instrument narzędziem, który we wprawnych rękach przemienia dźwięki w słowa i czaruje publiczność. Właśnie dlatego, każdy kto raz poznał piękno klasyki, już o niej nie zapomni.

Muzyka jest częścią każdego z nas. Uwalnia emocje, dodaje odwagi i ma moc pojednywania. Towarzyszy nam od najmłodszych lat i kształtuje nasz charakter. Przyciągamy się wzajemną grawitacją. Jedno nie może istnieć bez drugiego. Właśnie dlatego tak ważne jest byśmy byli świadomi jej różnorodności i starali się odkrywać ją na nowo każdego dnia, a zwłaszcza te gatunki, które dotychczas pomijaliśmy! Gdyby przyszło nam wybierać ścieżkę dźwiękową swojego życia, myślę że naprawdę wiele osób znalazłoby swoją właśnie wśród utworów barokowych. Ale nie dlatego, że posiadają one nieoceniony wdzięk, szyk i klasę. Po prostu czasami samymi dźwiękami można przekazać więcej, niż wypowiadając tysiąc słów.

Joanna Zawadzka

Autorka jest laureatką III nagrody konkursu MG/MGB w kategorii szkół ogólnokształcących. Mieszka w Siedlcach, odbywa praktyki dziennikarskie w lokalnej gazecie codziennej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.