Say gra Beethovena

Kultura? Nie słodzę.

Jak (i czy) muzykują Polacy. Rozmowa z Mateuszem Migutem

Chłopecki o młodym Albanie

Skrzypkowie marnotrawni, czyli jak altówka wróciła do łask

Jutrzenka skrzypka – rozmowa z Januszem Wawrowskim

Język muzyczny Lutosławskiego

Penderecki pod palcami chuligana

„Superformuła” jako równanie na wszechświat

Lutosławski i Mutter

asd asd

Kiedy w 1986 r. 72-letni Witold Lutosławski usłyszał grę młodej Anny-Sophie Mutter, próbującej jego Łańcuch II, wpadł w zachwyt, którego okazywaniem przeważnie nie szafował. Od tego momentu datuje się bliską przyjaźń kompozytora z wybitną skrzypaczką.

Urodzona w 1963 r. Anna-Sophie Mutter rozpoczęła grę na skrzypcach w wieku pięciu lat, a pierwsze sukcesy odnosiła w wieku lat 13. Już jako młoda artystka miała niebywałą zdolność zwracania uwagi wielkich muzyków. Jej talent został zauważony przez Herberta von Karajana, który zaprosił ją do wykonania III i V Koncertu skrzypcowego Mozarta wraz z Filharmonikami Berlińskimi pod jego batutą. Dostała propozycję współpracy od szefa najlepszej orkiestry na świecie, nie może więc dziwić fakt, że kariera rozwinęła skrzypaczki swe skrzydła bardzo szybko i szeroko. Kiedy w 1978 r. została wybrana „Artystką Roku”, miała już na koncie współpracę z Danielem Barenboimem podczas Festiwalu Mozartowskiego w Salzburgu (1977). Rok 1980 przyniósł spektakularny debiut z  nowojorczykami pod batutą Zubina Mehty. 

Kiedy świat sceniczny był dla Anny-Sophie Mutter otwarty, zaczęła nagrywać na większą skalę pod szyldem największych wytwórni muzycznych (Deutsche Grammophon oraz EMI). Szczególnie cenione są nagrania kompletu Sonat Beethovena oraz wszystkich utworów Mozarta uwiecznionych w ramach tzw. „Mozart Project”, mającego na celu propagowanie m.in. mniej znanych sonat skrzypcowych austriackiego kompozytora. 

Dla Polaków ważna jest wspomniana przeze mnie przyjaźń Witolda Lutosławskiego i Mutter. Jej owocem była obok Łańcucha II, Partita a także początki pracy nad Koncertem skrzypcowym, którą jednak przerwała śmierć artysty. Jak twierdzi sama Anna-Sophie Mutter, to właśnie Lutosławski zaszczepił w niej pasję do muzyki współczesnej, której wcześniej nie rozumiała. Choć Mutter nie doczekała się Koncertu od  Witolda Lutosławskiego, to inny polski  kompozytor, Krzysztof Penderecki, dedykował jej swój drugi utwór tego gatunku. II Koncert skrzypcowy skomponowany został w 1995 i znany jest również pod nazwą Metamorfozy. W 2011 r. powstało Duo Concertante na skrzypce i kontrabas, również dedykowane i prawykonane w 2012 r. przez skrzypaczkę w duecie z Romanem Patkoló. 

Jak więc widzimy, niemiecka skrzypaczka potrafiła przyciągnąć swą charyzmatyczną osobowością wielkich kompozytorów. Jej grę można jednak uznać za dyskusyjną. Świat podzielił się na jej zagorzałych fanów oraz tych, którzy uważają, że więcej jest w jej grze teatru, a szczerość emocji jest wątpliwa. Nie wchodząc w polemikę z żadną ze stron, nie da się zaprzeczyć, że postać Mutter jest dla świata muzyki ważna i na zawsze pozostanie żywa dzięki kartom tytułowym Łańcucha II Lutosławskiego czy II Koncertu skrzypcowego Pendereckiego. 

Damian Kułakowski

Po dzisiejszym koncercie zostanie zaprezentowane pierwsze polskie wydanie Kołysanki na skrzypce, która była osobistym prezentem Witolda Lutosławskiego dla niemieckiej skrzypaczki. Utwór opublikowało Polskie Wydawnictwo Muzyczne. 

Ponadto Towarzystwo im. Witolda Lutosławskiego wręczy Anne-Sophie Mutter medal za zasługi na rzecz propagowania muzyki jubilata.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.