Say gra Beethovena

Kultura? Nie słodzę.

Jak (i czy) muzykują Polacy. Rozmowa z Mateuszem Migutem

Chłopecki o młodym Albanie

Skrzypkowie marnotrawni, czyli jak altówka wróciła do łask

Jutrzenka skrzypka – rozmowa z Januszem Wawrowskim

Język muzyczny Lutosławskiego

Penderecki pod palcami chuligana

„Superformuła” jako równanie na wszechświat

Lustereczko, powiedz przecie…, czyli powrót melomana

Dorota Łomicka Dorota Łomicka

Gromada uczniów III Liceum Ogólnokształcącego zawitała w Płockim Ośrodku Kultury i Sztuki, by wziąć udział w warsztatach dziennikarskich w ramach projektu medialnego „Młodzieżowa Gazeta Mazovia Goes Baroque – w poszukiwaniu utraconego melomana”.

Po zabałaganionej scenie krzątali się dwaj młodzi mężczyźni, na pierwszy rzut oka. Po środku, wśród rozrzuconych dookoła kartek, stało bardzo specyficzne pianino pozbawione części obudowy, własność jednego z muzyków.

Kiedy organizatorka projektu wtajemniczyła nas w plan spotkania, trochę się zdziwiłam. Muzyka klasyczna? Do tej pory mój kontakt z nią ograniczał się nokturnów Chopina słuchanych podczas prywatnych wieczorków literackich – z książką w wannie. Po dłuższej chwili zapowiedzi i przedstawienia gości, przyszła pora na występ muzyków, wiolonczelisty Tomasza Pokrzywińskiego i pianisty Marcina Maseckiego (w charakterystycznym żółtym swetrze). 

Koncert muzyki dawnej rozpoczął się Sonatą D-dur Beethovena. Całkowity brak nastroju panujący w sali momentalnie stracił na znaczeniu – zapanował duch muzyki. Niewiarygodna wprost żywiołowość emanująca z artystów wbijała w krzesło. Po raz kolejny uwagę przykuwało dziwne pianino, a także tik pianisty polegający na nieopanowanych (jak twierdził później sam zainteresowany) ruchach prawej nogi. Z każdym kolejnym utworem (świetnie zaaranżowane sonaty Bacha i niesamowita muzyka Antonia Vivadiego) można było dostrzec rosnące zaangażowanie w graną przez odtwórców (a zarazem twórców) muzykę. Szczególne wrażenie robiły niekonwencjonalne, bo całkiem codzienne, stroje, wyraźny humor (pogwizdywanie i stukanie palcami o instrumenty w rytm muzyki) oraz wspomniany już bałagan sceniczny, twórczy nieład.

Kolejnym elementem spotkania były prowadzone przez panią redaktor Gazety Wyborczej mini-konferencja prasowa, debata dotycząca różnych za i przeciw muzyki klasycznej oraz pytanie, nad którym wciąż się zastanawiam, gdy tylko o nim wspomnę, mianowicie: z czym Wam się kojarzy muzyka klasyczna? 

Muzyka klasyczna kojarzy mi się z czytaniem w wannie książek Stephena Kinga, wyciszeniem, chwilą na przemyślenia, nauką (nie ma lepszej i mniej rozpraszającej muzyki), czasem odstraszającą wręcz podniosłością, która sprawia, że siedząc w domu w zwykłym dresie nie czuję się „godna” tej eleganckiej muzyki.

Całkowite zatracenie się w tym muzycznym przedsięwzięciu nieco zakłócał panujący na sali szmer szeptów pozostałych słuchaczy, jednak wrażenie ogólne – jak najbardziej pozytywne. Tego typu projekty, co widzę na własnym przykładzie, są w stanie przekonać nawet dość oporną młodzież do zainteresowania się nieco innym gatunkiem muzycznym, który wcale nie musi kojarzyć się z nudnymi panami w czarnych frakach. 

Dorota Łomicka

Recenzja koncertu Masecki&Pokrzywiński 3 kwietnia 2012 r. w Płocku.

Dorota Łomicka zdobyła wyróżnienie w konkursie MG/MGB w kategorii szkół ogólnokształcących. Mieszka w Płocku, grywa na gitarze akustycznej i elektrycznej.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.