Say gra Beethovena

Kultura? Nie słodzę.

Jak (i czy) muzykują Polacy. Rozmowa z Mateuszem Migutem

Chłopecki o młodym Albanie

Skrzypkowie marnotrawni, czyli jak altówka wróciła do łask

Jutrzenka skrzypka – rozmowa z Januszem Wawrowskim

Język muzyczny Lutosławskiego

Penderecki pod palcami chuligana

„Superformuła” jako równanie na wszechświat

Książka nie tylko dla organistów

Magdalena Białecka Magdalena Białecka

Ludwig van Beethoven wyraził swój zachwyt nad twórczością Jana Sebastiana Bacha słowami: „Nie strumieniem, lecz morzem zwać się powinien!” Jak ogarnąć to morze spojrzeniem? Jak zliczyć jego fale, odgadnąć tajemną ich naturę i swoje spostrzeżenia spisać na kartach jednej książki? „Bach jest Bachem tak jak Bóg jest Bogiem” – to wypowiedź Hectora Berlioza – nie ma chyba mocniejszych słów na wyrażenie szacunku dla drugiego kompozytora. Jak więc człowiek może zrozumieć całą twórczość tego boga muzyki? Co znaczą wszystkie słowa, które dotychczas zostały wypowiedziane na jego temat? Czy którekolwiek z nich dotknęło jego istoty, czy wciąż błąkamy się tylko po suchym piasku nadmorskiej plaży…

Śmiałków nie brakuje. Philipp Spitta nie wydawał się przerażony perspektywą napisania monografii życia i twórczości Bacha, którą oddał do druku się w roku 1880. Albert Schweitzer zabrał się do pisania monografii twórczości Bacha (1908) z nie mniejszym zapałem niż ten, który wkładał we wszystkie inne dziedziny swojej działalności.

I w XX wieku znalazło się wielu takich, którzy poważyli się stworzyć własny literacki portret Sebastiana Bacha. Muzykolodzy, organiści, historycy z wielu krajów próbowali dopełnić obrazu Spitty, uzupełnić obraz Bacha o kolejne fakty, które od XIX wieku wyciągnięto z mroków historii. Jednakże godny następca Spitty i Schweitzera nie objawił się, zanim nie minęło 250 lat od śmierci Bacha. Jego nazwisko – Christoph Wolff.

Wolff ze skromnością naukowca przede wszystkim odwołuje się do źródeł. Zestawia je w tak przemyślany w sposób, że jesteśmy w stanie wyczytać z nich wyrazisty portret Bacha i jednocześnie zachować poczucie, że wszystko, czego się dowiadujemy, ma uzasadnienie w materialnych dowodach. Forma pracy jest czytelna: badacz w pierwszej kolejności przedstawia wnikliwie stan badań, który już zastał, a następnie uzupełnia go o informacje, które jeszcze nigdzie nie były wspominane, rozgraniczając je wyraźnie od tych już wcześniej nam znanych.

Podkreślmy, jak trudna musiała być praca badawcza Wolffa, o ile bardziej niż Spitty. Paradoksalnie, oskarżać o to należy nie niedobór, lecz wielość źródeł. Już pod koniec XX wieku znaliśmy ich tak wiele, że niemalże nie sposób było nie pominąć żadnego, a tak rzetelny badacz jak Wolff za wszelką cenę pragnął tego uniknąć.

Wolff nazywa swoją pracę we wstępie „esejem biograficznym”. Istotnie nie znajdziemy w monografii analiz utworów Bacha. Myliłby się jednak ten, kto uznałby, że w takim razie nie dowiemy się z niej niczego o muzyce Wielkiego Organisty. Szczegółowe opisy instrumentów i zespołów, którymi w różnych miejscach pracy Bach dysponował, zadań, które mu powierzano, źródeł inspiracji mogą powiedzieć więcej niż najlepsza muzykologiczna analiza.

Pracę Wolffa uzupełniają tabele, z których można się dowiedzieć nie tylko na temat, powiedzmy, składu kapeli dworskiej w Kothen, kiedy Bach był tam kapelmistrzem. Znajdziemy tam również ciekawsze informacje; dowiemy się na przykład, jak bardzo rada kościelna w Halle musiała się wykosztować, by zapewnić kompozytorowi odpowiednią ilość piwa i wina. Poza tym mamy sporo rycin i obrazów, które mówią dużo nie tylko o Bachu, ale szerzej o jego epoce.

Atutami książki są jej prostota, obrazowość i, co najważniejsze, brak jakichkolwiek nadinterpretacji. Wolff nie bierze sobie za cel przeforsować takie czy inne spojrzenie na Bacha. Pragnie po prostu rzetelnie przedstawić aktualny stan badań i wnioski, które można z niego wysnuć. Książka Johann Sebastian Bach – Muzyk i Uczony stanowi znakomity współczesny dokument czasów baroku godny polecenia szczególnie muzykom, którzy zajmują się wykonywaniem utworów J. S. Bacha.

W 2011 r. ukazało się polskie wydanie publikacji Christopha Wolffa w tłumaczeniu Barbary Świderskiej (wydawnictwo: Lokomobila). Miłym gestem wydawców jest dodatek: Kontekst polski w muzyce i sztuce czasów J. S. Bacha. Zresztą niecały rok temu Wolff gościł w Warszawie w ramach promowania monografii. Książka sama ciśnie się nam do rąk, wykorzystajmy to!

 

Magdalena Białecka

Recenzja polskiego wydania książki Christopha Wolffa Johann Sebastian Bach – Muzyk i Uczony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.