Say gra Beethovena

Kultura? Nie słodzę.

Jak (i czy) muzykują Polacy. Rozmowa z Mateuszem Migutem

Chłopecki o młodym Albanie

Skrzypkowie marnotrawni, czyli jak altówka wróciła do łask

Jutrzenka skrzypka – rozmowa z Januszem Wawrowskim

Język muzyczny Lutosławskiego

Penderecki pod palcami chuligana

„Superformuła” jako równanie na wszechświat

Kaufmann i Wagner

asd asd

Jonas Kaufmann

 

 

To piąta solowa płyta Jonasa Kaufmanna. Niemiecki tenor poświęcił ją Richardowi Wagnerowi. Trudno nie znaleźć powiązania między rokiem wydania albumu a 200. rocznicą urodzin Wagnera. 

Jonas Kaufmann pochodzi z Monachium, gdzie urodził się w 1969 r. Swoją przygodę z muzyką rozpoczął w wieku ośmiu lat od nauki gry na fortepianie, śpiewać zaczął w chórze szkolnym. Wiosną 1989 r. rozpoczął studia wokalne w Hochschule für Musik und Theater w Monachium. Już podczas studiów śpiewał małe role w Bayerische Staatsoper. Studia ukończył w 1994 r. Niestety sposób operowania głosem, technika wokalna, jaką wówczas się posługiwał doprowadziła go w tym samym czasie do kryzysu wokalnego. Zwrócił się wtedy o pomoc do amerykańskiego barytona – Michaela Rhodesa, który pokazał mu, jak bardziej relaksować głos oraz samego siebie, bo jak wiadomo, śpiew musi być delikatny, lekki i przyjemny, aby sprawiał radość zarówno śpiewakom, jak i słuchaczom. Dzięki pomocy Rhodesa, Kaufmann śpiewa po dziś dzień i stale się rozwija, urzekając nas pięknem swojego specyficznego głosu. Dlaczego użyłem słowa specyficznego? Otóż Kaufmann dysponuje tenorem dramatycznym o pięknej, wręcz barytonowej barwie, co w niższym rejestrze utrudnia słuchaczowi zakwalifikowanie jego głosu. Profesjonalną karierę rozpoczął tuż po studiach w Staatstheater Saarbrücken, a wcześniej zadebiutował w Stuttgarcie i Hamburgu. Jego debiut międzynarodowy miał miejsce w Lyric Opera of Chicago, Opera Nationale de Paris oraz w mediolańskiej La Scali.

Płyta Kaufmann. Wagner została nagrana przy udziale jednego z najlepszych i najbardziej pożądanych zespołów wykonawczych: Chóru i Orkiestry Deutsche Oper Berlin pod batutą Donalda Runniclesa. Płyta zawiera arie z oper i dramatów muzycznych Wagnera: Walkirii, Zygfryda, Śpiewaków norymberskich, Rienzi, Tannhäusera i Lohengrina (rozszerzona scena z Graalem z oryginalną drugą zwrotką) oraz cykl Wesendonck Lieder, który jest dość rzadko wykonywany przez głosy tenorowe, skomponowane bowiem zostały na sopran i opublikowane pod nazwą Fünf Gedichte von Mathilde Wesendonck für eine Frauenstimme und Klavier (1857). Pieśni powstały do wierszy napisanych przez Matyldę Wesendonck – żony jednego z jego patronów, w której była do szaleństwa zakochany. W pieśniach z tego cyklu sporo możemy odnaleźć podobieństw do muzyki Tristana i Izoldy – powstały w tym samym czasie.

Płyta ta jest rarytasem i perełką dla miłośników twórczości Wagnera i piękna głosu Kaufmanna. Idealnie go interpretuje, jego głos o ciemnej barwie dodaje dramatyzmu, tak pożądanego przecież u niemieckiego geniusza. Na płycie wszystkie utwory są zaśpiewane perfekcyjnie. Barwa, dynamika, legato, tryle i ozdobniki, wszystkie niuanse ukryte w partyturze zostały przez Kaufmanna wyłuskane i wypracowane. To wykonanie wierne i wydaje się bliskie intencjom kompozytora. Z pełną świadomością mogę użyć stwierdzenia, że słuchając Kaufmanna w repertuarze wagnerowskim, wiem już, jak należy śpiewać Wagnera! 

Kaufmann jest obecnie najlepszym tenorem wagnerowskim oraz jednym z najlepszych tenorów naszych czasów. Płyta mnie urzekła i utwierdziła, że kocham muzykę Wagnera – a w tak wspaniałym wykonaniu – jeszcze bardziej. 

Maciej Madaliński 

Kaufmann. Wagner„, Orchester der Deutschen Oper Berlin, Decca Classics 2013.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.