Say gra Beethovena

Kultura? Nie słodzę.

Jak (i czy) muzykują Polacy. Rozmowa z Mateuszem Migutem

Chłopecki o młodym Albanie

Skrzypkowie marnotrawni, czyli jak altówka wróciła do łask

Jutrzenka skrzypka – rozmowa z Januszem Wawrowskim

Język muzyczny Lutosławskiego

Penderecki pod palcami chuligana

„Superformuła” jako równanie na wszechświat

IX Konkurs Wiolonczelowy im. Witolda Lutosławskiego rozpoczęty!

asd asd

 

Dla młodych polskich instrumentalistów znaczące są trzy konkursy: Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina w Warszawie, Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu oraz Międzynarodowy Konkurs Wiolonczelowy im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie. 

Pierwszy z odbył się ponad dwa lata temu, drugi półtora roku temu. Teraz przyszła kolej na trzeci z tych turniejów – 20 lutego rozpoczął się konkurs dla młodych wiolonczelistów, którego dziewiąta edycja zbiegła się z Rokiem Witolda Lutosławskiego i setną rocznicą jego urodzin. Zrozumiałe więc, że w programie koncertu znalazły się Preludia i fuga na 13 instrumentów smyczkowych (1972), których dopełnieniem były dwa prawykonania: Plexus Andrzeja Bauera i Wolność Marcina Maseckiego. 

Lutosławskim zadyrygował Andrzej Bauer, wybitny wiolonczelista, pedagoga. Grały kolejno: Orkiestra Kameralna Kursów Mistrzowskich Festiwalu Łańcuch oraz Warszawska Grupa Cellonet. 

Preludia i fuga patrona konkursu to kompozycje wysoce zróżnicowane, w których kompozytor operuje wieloma efektami brzmieniowymi, wynikającymi z zastosowania różnych rodzajów artykulacji (gra sul ponticello, pizzicato, flażolety) oraz dużej rozpiętości dynamiki. 

Utwór Lutosławskiego wykonała orkiestra smyczkowa złożona ze świetnych muzyków młodego pokolenia, którym przewodził Janusz Wawrowski. Kolejne dwie kompozycje zagrał zespół Cellonet, złożony z dziewięciu wiolonczel. Cellonet powstał w 2007 r. jako grupa najwybitniejszych wiolonczelistów młodego pokolenia, często laureatów poprzednich edycji Konkursu Wiolonczelowego im. Lutosławskiego. Część koncertu poświęconą prawykonaniom rozpoczęli Plexusem Andrzeja Bauera. Jest to utwór z początku rozwijający się ewolucyjnie, rozpoczynający się ciekawie rozegranym, niejako przestrzennym przekazywaniem kolejnych dźwięków przez wszystkie wiolonczele. Gdy utwór nabrał tempa, kompozytor wprowadził budowę odcinkową. Choć brzmienie zespołu złożonego z dziewięciu wiolonczel wydawać się może bardzo jednolite i na dłuższą metę nużące, to przy zastosowaniu szeregu efektów artykulacyjnych odnosiło się wrażenie ruchu w utworze. Kompozytor dosyć często stosował ostinatowe fragmenty,  na tle  których rozwijały się inne plany dźwiękowe. 

Ostatni utwór, skomponowany przez Marcina Maseckiego, młodego pianistę i kompozytora, nosił tytuł Wolność. Wykonany był przez dziewięć wiolonczel i pianino, na którym grał kompozytor. W utworze pojawiły się motywy jazzowe, świadczące o dużym zainteresowaniu Maseckiego tym rodzajem muzyki. Do tego pianista zastosował jeszcze efekty wokalne. Skandujący „A – A – A”  muzycy tworzyli czasem trzy plany muzyczne: melodyczne, wokalne i akordowe (pizzicato i pianino). Tutaj również znaleźć można elementy przestrzenne, jak tercjowe pochody wykonywane kolejno przez wiolonczelistów. 

Utwór został przyjęty dużymi brawami, był on bowiem o wiele przystępniejszy niż poprzednie. Niestety odniosłem wrażenie, że pewne elementy, jak ukłon w trakcie utworu czy ostinatowe motywy przypominające trochę muzykę z wysp egzotycznych, powstały po to, by schlebić gustom publiczności. Niemniej kompozycja Maseckiego była interesująca, a kontinuum wzmagało zainteresowanie słuchaczy. 

To wszystko było możliwe dzięki bardzo dobremu składowi instrumentalistów. Wszystkie utwory wymagały precyzji, przede wszystkim czasowej. Jednolitość brzmienia, szczególnie w obszernych fragmentach flażoletów, była trudna do zachowania, ale artyści bardzo dobrze ją utrzymali.

Koncert z pewnością był dobrym początkiem konkursu. Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak życzyć wszystkim uczestnikom powodzenia i radości z muzyki. Niech w ich pamięci pozostaje również setna rocznica urodzin kompozytora, a konkursowe zmagania stanowią hołd dla twórczości Witolda Lutosławskiego. 

Damian Kułakowski

 NA ZDJĘCIU: ANDRZEJ BAUER, WIOLONCZELISTA, KOMPOZYTOR, DYRYGENT, JEDEN Z BOHATERÓW KONCERTU. FOT. ARTUR PAWŁOWSKI.

Koncert odbył się 20 lutego 2013 r. na Zamku Królewskim w Warszawie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.