Say gra Beethovena

Kultura? Nie słodzę.

Jak (i czy) muzykują Polacy. Rozmowa z Mateuszem Migutem

Chłopecki o młodym Albanie

Skrzypkowie marnotrawni, czyli jak altówka wróciła do łask

Jutrzenka skrzypka – rozmowa z Januszem Wawrowskim

Język muzyczny Lutosławskiego

Penderecki pod palcami chuligana

„Superformuła” jako równanie na wszechświat

Bożonarodzeniowy niezbędnik skrzypka

asd asd

Choć za oknami nie ma śniegu, Święta Bożego Narodzenia są tuż tuż. Na ten piękny czas chciałbym skrzypkom i melomanom zaproponować płytę z muzyką, która pozwoli poczuć magię tych świąt. Koncerty Bożonarodzeniowe w wykonaniu Il Giardino Armonico pod dyrekcją Giovanniego Antoniniego, nieraz prowadzącego zespół od pulpitu (gra na fletach prostych), to gratka dla wielbicieli muzyki dawnej. Każdemu, kto choć trochę interesuje się „barokiem”, nazwa zespołu przywodzi na myśl interpretacje wielce dynamiczne, odznaczające się znakomitą artykulacją. Płyta ukazała się w 11-płytowym boxie nakładem Warner Classics. Cały zestaw zasługuje na odrębną recenzję, gdyż wszystkie dzieła uwiecznione przez Il Giardino tchną iście włoskim barokiem (szczególnie koncerty Vivaldiego, ale również mniej znane utwory Castella, Rossiego, Mariniego, Picciniego). 

Warto wspomnieć, że idea muzyki towarzyszącej świętom Bożego Narodzenia znana już była w średniowieczu, a dramaty liturgiczne, grywane na placach katedralnych, dały impuls do ukształtowania się
w kolejnych wiekach form oratorium i opery. Na płycie mamy do czynienia z muzyką czysto instrumentalną, której sztandarowym przykładem jest Concerto grosso g-moll op. 6 N 8 Arcangela Corellego. Owo 6-częściowe Concerto fatto per la notte di Natale jak żaden inny utwór zachęca do dalszego słuchania. Duże zróżnicowanie fakturalne krótkich części sprawia, że concerto, mimo standardowej wczesnobarokowej formy, nabiera indywidualnych cech kompozytorskich. Już pierwsze akordy, zagrane smyczkiem jakby rzuconym na strunę, przykuwają uwagę, a wieńczące koncert Pastorale z sicilianowym rytmem nasuwa skojarzenie z kolędą Cicha noc

Oprócz Corellego, na płycie znalazł się Koncert skrzypcowy E-dur RV 270 oraz Pastorale A-dur z Sonaty RV 59 Vivaldiego. W obu kompozycjach słychać charakterystyczny rys melodyczny „rudego księdza”. Partie solowe z wielkim pietyzmem wykonuje we wszystkich koncertach skrzypcowych Enrico Onofri, wespół z Marco Bianchim (obok Corellego, również w Sinfonii Pastorale G-dur Pietro Antonacciego). Moim ulubionym utworem na płycie – obok Concerto grosso Corellego – jest Concerto à Quattro g-moll …per il Santissimo Natale Giuseppe Torellego, współtwórcy formy koncertu solowego. Ten 3-częściowy koncercik, trwający niespełna sześć minut jest kwintesencją barokowego concerto grosso. Fragmenty concertino stanowią piękny dialog dwojga skrzypiec i to we wszystkich trzech częściach, a soliści wykonują je w sposób prosty i śpiewny, jakby nawiązując do wokalnej proweniencji wszelkiej muzyki instrumentalnej.   

Ale nie tylko skrzypce doczekały się literatury świątecznej. Concerto F-dur na dwa flety, dwoje skrzypiec, altówkę i basso continuo jest utworem mało znanego niemieckiego kompozytora, Johanna Christopha Peza, którego nazwisko zostało skreślone przez samego Telemanna w jednym z jego poematów w dowód szacunku dla twórczości kolegi. To również muzyka radosna, niosąca swą witalnością świąteczny nastrój. Dźwięki fletów dodają sielskości i pastoralnego charakteru, tak bardzo związanego z bożonarodzeniowymi kompozycjami. 

Ostatnia pozycją na płycie jest Concerto Grosso C-dur Francesco Manfrediniego, wybitnego skrzypka, ucznia Tartiniego. Tym właśnie utworem kompozytor zapewnił sobie miejsce w historii muzyki, gdyż utwór należy do najbardziej reprezentatywnych koncertów bożonarodzeniowych (pomimo nietypowego układu części wolna-wolna-szybka). Słychać tu wzory Corellego, bardzo dobrą znajomość instrumentu, ale nade wszystko uroczą melodykę, znów nawiązującą do klimatu pastoralnego. 

Wszystkie kompozycje zawarte na płycie są swego rodzaju emblematami czasów i stylów w jakich powstały, a Il Giardino Armonico wnika w te style z niezwykłą pasją i konsekwencją wykonawczą. To zespół, który nad wyraz ceni artykulację i prostotę. Ich smyczkowe pomysły nie są wybujałe, jednak dodają pikanterii, a czasem osładzają, szczególnie w wolnych częściach. 

Damian Kułakowski

Christmas Concertos (Corelli, Manfredini, Torelli, Vivaldi), Il Giardino Armonico, Teldec Classics 1991, reedycja: Warner Classics

Na zdjęciu: reprodukcja obrazu Jana Davidszoona de Heema Martwa natura z owocami i szynką, 1648-49

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.