Say gra Beethovena

Kultura? Nie słodzę.

Jak (i czy) muzykują Polacy. Rozmowa z Mateuszem Migutem

Chłopecki o młodym Albanie

Skrzypkowie marnotrawni, czyli jak altówka wróciła do łask

Jutrzenka skrzypka – rozmowa z Januszem Wawrowskim

Język muzyczny Lutosławskiego

Penderecki pod palcami chuligana

„Superformuła” jako równanie na wszechświat

14 dzień w skrócie

Marcin Oszczyk Marcin Oszczyk

http://pl.chopin.nifc.pl/festival/edition2012/concerts/day/14

Krystian Bezuidenhout nie ma jednak szczęścia. Po raz kolejny jego bardzo przyjemna i biegła gra została całkowicie przysłonięta przez drugiego wykonawcę. Dzisiaj była to pianistka Yulianna Avdeeva. Jej wykonanie Koncertu f-moll było chyba najlepszym, jakie przyszło nam słyszeć na tegorocznym Festiwalu. Tak, moim zdaniem, powinien brzmieć Chopin – romantycznie, wzruszająco, ale nie nazbyt wybujale. Bez popisywania się techniką, bez popisywania się czymkolwiek. A jako że każdy medal ma dwie strony, coś musiało wyjść źle. W tym wypadku padło na orkiestrę. Przyznam szczerze, że już na poprzednich koncertach nie byłem zachwycony zespołem Fransa Brüggena. Jednak dziś było wiele gorzej. Osobiście uważam wykonanie Ricercare a sei voci za klapę. Nie tylko brakowało interpretacji i „uduchowienia”. Instrumenty wchodziły nierówno, a miejscami fałszowały. Fuga a-moll wyszła niewiele lepiej. Dopiero w Koncercie f-moll muzycy wzięli się w garść i pokazali, na co ich stać. Szkoda, że tak późno.

Marcin Oszczyk

Marcin Oszczyk, ma 17 lat, mieszka w Warszawie. Uczeń Liceum im. T. Czackiego i PSM II st. im J. Elsnera w klasie organów i kompozycji (klasa organów u prof. J. Malanowicza i J. Wróblewskiego oraz kompozycji u prof. S. Czarneckiego). Ukończył również POSM I st. im. E. Młynarskiego w klasie fortepianu u prof. A. Kowalak-Bojarczuk i harfy pod okiem prof. A. Baranowskiej. Interesuje się muzyką, filmem, teatrem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.